Blog Archives

Poniedziałek, listopad 09th, 2009 | Author: airnox

Jesień… nie była to jego ulubiona pora roku. Szaruga za oknem, chłód, deszcz… O ile zimę był w stanie zaakceptować, o tyle jesień działała na niego wyjątkowo negatywnie. Chodził całymi dniami zmęczony, zniechęcony do zrobienia czegokolwiek już samym wstaniem z łóżka. Najchętniej by zapadł w sen zimowy i przespał najgorsze… Ale nie, życie pchało go na siłę do przodu, zmuszało do codziennych poświęceń. Brzmi strasznie? A to był dopiero początek…

Dzień jak każdy inny, za oknem mżyło, było zimno… Nie miał ochoty się gdziekolwiek ruszać… W głębi czuł, że nawet nie ma siły spać. Wszystko co miało kolor, już dawno go straciło. Nic nie sprawiało mu już takiej przyjemności jak przedtem. Zaspany siadł na krześle a do ręki wziął gitarę. Jak na złość ona miała się dobrze, wszystkie struny grały tak, jakby czas się dla nich zatrzymał. Uderzył w nie, zagrał kilka dźwięków, po czym odłożył instrument tak, jak gdyby nigdy nie miał już zagrać. To, co stanowiło swego rodzaju oczyszczenie dla jego umysłu, teraz zadawało ból. Każda nuta, niby idealna, wyćwiczona, wykreowana przez niego była kolcem od róży. Mimo swego piękna - kaleczyła. Podszedł do komputera i puścił radio… Nawet ono było przeciwko niemu. Zamiast zwykłych, typowych dla mass mediów utworów, leciały jakieś smęty, dołujące, dobijające, ciężkie jak burzowe chmury. Jedyna różnica między nimi a chmurami była taka, że efekt istnienia obu był inny. Burza istotnie była niesamowita i oczyszczająca mimo całego swojego niebezpieczeństwa. Utwór… był potwornym ciosem…

Wrócił do łóżka. Głodny, dalej zmęczony… Zajęcia miał dopiero koło południa, więc miał trochę czasu dla siebie. Może coś zjeść? Wypić? Nie mógł… Radio dalej grało… Czuł jak wszystko go przytłacza, jak życie z niego ucieka… Chciał uciec, ale nie miał dokąd. W wyobraźni widział siebie, jak ucieka, buntuje się przeciwko wszystkiemu, a w rzeczywistości leżał na łóżku bojąc się czasem zbuntować. Uważał, że czasem myśli za dużo zamiast po prostu działać. Nie miał odwagi… Dla wszystkich był spokojnym chłopakiem, będąc z ludźmi, bawiąc się i zajmując jak najbardziej przestawał mieć wrażenie bezsensowności. Ale to były tylko krótkie, ulotne chwile… Bał się cokolwiek zrobić, bo mysłał i obawiał się konsekwencji… Nie umiał szaleć, ryzykować… Jego jedynymi szaleństwami było opuszczanie wykładów, czasem wypady ze znajomymi…

Poszedł spać, w nadzieji, że gdy się obudzi, wszystko będzie inne…

Category: Pozostałe  | Leave a Comment
Niedziela, październik 18th, 2009 | Author: airnox

…a wraz z jesienią zaczęły się studia. Mówią - byle przeżyć pierwszy rok… ale nie każdy wspomina co jest później… Otóż na drugim roku jest jeszcze gorzej wbrew pozorom, bo pojawiają się przedmioty mogące “wywalić” studenta bez najmniejszego problemu. Ale trzeba przyznać, że wykładowcy inaczej jednak podchodzą już do studenta, bo nie jest on już kimś, kogo trzeba wyrzucić… może nie w tak dużym stopniu ;)

Ale jesień to nie tylko początek nauki. To także koniec lata… Coraz chłodniej, bardziej deszczowo i ciemno… Szaruga za oknem to już praktycznie codzienność. Godzina 6.30 to jeszcze noc, tak samo jak 18… Od jakiegoś czasu mżawka przez całe dnie, niewiele słońca… Daje to człowiekowi w kość - a przynajmniej mi, bo osobiście preferuję ciepło, słoneczko, jednym słowem lato. Mniej słońca - mniej witaminki D a co za tym idzie większa podatność na depresje, przygnębienie…

Szarość i marazm pogodowy przekłada się, razem z początkiem roku akademickiego, na ogromny ruch i tłok w środkach komunikacji miejskiej. Pogoda nie zachęca do pieszych wycieczek na uczelnie, czy choćby rowerowych gdziekolwiek. A to powoduje, że dojechać w całości do celu to czasem nie mały wyczyn. Co przystanek to ktoś próbuje, często z powodzeniem, wcisnąć się w, i tak już zapchany, autobus czy tramwaj. Kiedyś słyszałem o akcji “jedziesz autem do pracy - weź kogoś ze sobą”. Akcja szlachetna i jakże pozytywna. Zmniejszyłoby to ilość aut na ulicach, korki, ruch w autobusach. Wolę czasem, mimo kiepskiej pogody, przejść do następnego przystanku na piechotę niż cisnąć się w autobusie… Z jednej strony wina administracji MPK a z drugiej ludzi, którzy koniecznie MUSZĄ być w dokładnie TYM autobusie. Nie ważne, że jadą na zakupy, czy do znajomego na kawkę… Nie ważne, że niektórzy się spieszą na wykład czy do pracy… Autobusów jest za mało, tak jak i tramwajów.

To tak kwestią wstępu ;) Mam nadzieję pisać częściej w związku z długimi wieczorami… Nie wykluczone, że czasem przy świetle świec (eh te remonty…) ;)

Category: Pozostałe  | One Comment
Środa, czerwiec 03rd, 2009 | Author: airnox

Letni, ciepły wieczór. Idealna pora na mały seans filmowy na świeżym powietrzu. Nic nie zakłócało tej sielanki… no może jedynie świerszcze. Razem z przyjaciółmi przy okazyjnym grillu, oglądał stary film. Nikt się niczym nie przejmował… W końcu weekend/wakacje… Jednak w połowie coś się wydarzyło… coś, czego nikt nie potrafił przewidzieć… Od czasu do czasu dało się słyszeć w głosnikach dźwięk komórek… Jednak ten sygnał był inny… Od tego momentu nic już nie było takie jak przedtem… To była trauma dla wszystkich… Nawet świerszcze przestały cykać a mrok stał się jakby mroczniejszy niż przedtem… Światła przygasły… Wszyscy czekali co się stanie… zadzwonił jego telefon… Przyszedł sms reklamowy z sieci…

Category: Pozostałe  | Leave a Comment